" Bóg objawia się przez ludzi"

W sierpniu 2004 r. dokonałam odkrycia, które zmieniło moje życie - poprawił się stan ducha i ciało stało się sprawniejsze.
W Domu Kultury na Pradze Pani dr Teresa Zalewska prowadzi warsztaty " Taniec, zdrowie sukces". Doktór Zalewska zajmuje się tymi, którzy mają chorą duszę, nie potrafią radzić sobie z wyzwaniami codziennego życia wypełnionego stresem związanym z trudnymi warunkami bytowymi i problemami zdrowotnymi.
Spotykamy się 2 x w tygodniu. Pani dr poświęca nam wiele czasu, rozmawia o dręczących nas problemach, kłopotach. Na gimnastyce stara się rozruszać nasze ciało. Doradza w wielu dręczących nas sprawach i pomniejsza ciężar samotności. Brak celu w życiu, a nawet mała emerytura przestaje być problemem.
Wraca się do domu z nowymi myślami i świadomością, że już za dwa dni będzie kolejne spotkanie.
Warsztaty gromadzą seniorów, ale w zajęciach uczestniczą też ludzie w sile wieku, których życie przepełnia stres nieco odmienny od problemów seniorów, ale także dokuczliwy.
Pani dr i dla nich ma radę. Szybko asymilują się z ludźmi starszymi. Zacierają się granice wieku -zanikają konflikty pokoleń. Rozpiętość wieku uczestników jest olbrzymia (od 28 - letniej studentki do 84 letniej mocno starszej pani).
Uśmiechamy się do siebie, uczymy na nowo życia, zaczynamy wierzyć w siebie i w ludzi. Nadzwyczajna umiejętność integracji grupy powoduje, że zajęcia wymagające sprawności fizycznej stają się łatwiejsze w realizacji.
Po wysiłku fizycznym przychodzi czas na refleksje.
Relaksacja. Definiujemy swoje problemy poprzez wewnętrzny dialog. Dr Zalewska potrafi dyskretnie, z dużym taktem naprowadzać nas na właściwą drogę ich rozwiązania.
Taniec, gimnastyka relaksacyjna oraz ćwiczenie kondycji psychofizycznej, to elementy przywracające harmonię organizmu. Kondycja psychofizyczna ulega udoskonaleniu, odkrywamy w sobie nowe możliwości tworzenia życiowych doświadczeń. Życie nabiera barw, świat pięknieje, a ciało staje się sprawniejsze.
Jestem lekarzem medycyny z ponad 30-letnim stażem pracy. Potrafię ocenić działalność dr Zalewskiej z punktu widzenia medycznego. Uważam, że zajęcia takie należy szeroko propagować. Stanowią one najtańszą, wspaniałą formę profilaktyki nękających nasze cywilizowane społeczeństwo schorzeń niejednokrotnie będących wynikiem zmartwień, stresów i nieprawidłowego podejścia do życia.

Dr Ewa Boznańska

Droga Pani
Chciałabym Pani podziękować za warsztaty, mimo, że sama w nich nie uczestniczę. Jednak, gdy patrzę na Ciocię i zmiany, jakie w niej dzięki nim zachodzą, naprawdę jestem szczęśliwa.
Dobrze jest widzieć jak bliska osoba zyskuje pewność siebie, radość, staje się bardziej komunikatywna i otwarta na komunikację - i uczy się mówić o sobie w '"dobrych"', pozytywnych kategoriach, a zarazem w momentach konfliktowych potrafi spokojnie wysłuchać drugiej strony. Myślę też, że Ciocia zyskuje wiarę w swoją kreatywność. Obserwując jej zabawy z Asią, z przyjemnością zauważam coraz to nowe pomysły i techniki wyrazu.
Jest często tak, że sami nie potrafimy przy najlepszych chęciach pchnąć kogoś bliskiego w kierunku, który wydaje się nam dla niego dobry. Cieszę się bardzo, że Ciocia znalazła Panią i dzięki Pani wiedzy, zaangażowaniu i wsparciu grupy nieoczekiwanie życzliwych ludzi, ma szanse odkrywać, jak jest niezwykłą i ciekawą osobą.

Pozdrawiam
Dorota Zielińska

Podziękowanie

Składam wyrazy wdzięczności na ręce Prezydenta miasta Legionowo Pana Romana Smogorzewskiego za umożliwienie zorganizowania dla mieszkańców miasta "Warsztatów leczniczych" w okresie sierpień-grudzień 2004r. Mam nadzieję, że przytoczone poniżej fragmenty opinii uczestników zobrazują rezultaty wynikające z realnych potrzeb chorych ludzi, którzy poza konsekwentnie prowadzonym leczeniem farmakologicznym i zabiegowym, poszukują terapii wspierających powrót do pełnej równowagi psycho-fizycznej.
Cieszę się, że dane mi było w ramach poszukiwania możliwości pomocy pacjentom poznać Kierowniczkę Referatu Zdrowia Urzędu Miasta Legionowo - Panią Mgr Ewę Wieteska, dzięki szczególnemu zaangażowaniu, której zajęcia mogły się odbyć.

Pani Ewo
Z serca dziękujemy

Teresa Maria Zalewska, Żaneta Ryszawa
Centrum OBK " Vega" oraz
Uczestnicy "Warsztatów leczniczych 2004"
w Legionowie

Uczestnicy o "Warsztatach leczniczych" w Legionowie sierpień-grudzień 2004r.

Kilka lat temu z pomocą dr Zalewskiej zaczynałam odzyskiwać chęć życia, spokój ducha, chociaż przychodziło mi to bardzo trudno ze względu na warunki domowe, w jakich żyję. Obecnie jestem pełna radości, jakby ubyło mi lat. Czuję się tu akceptowana, czego bardzo mi brakuje, na co dzień. Atmosfera jest wspaniała. Współtowarzyszki są przemiłe, nie dają mi odczuć różnicy wieku. Jestem znacznie sprawniejsza fizycznie. Odzyskałam pogodę ducha. Śmiało mogę powiedzieć, że żyję teraz od środy do środy.

Alicja-lat 86

Ja jako uczestniczka warsztatów sierpień-wrzesień 2004 muszę przyznać, że bardzo mi się podobały takie zajęcia. Dały mi one dużo satysfakcji, radości. Zmieniły moje nastawienie do życia i zdrowia. Dużo się nauczyłam: jak rozładow3ać napięcie, wyciszyć się, cieszyć życiem. Zaczęłam inaczej spoglądać na świat i ludzi. Przestałam obawiać się przyszłości. Uważam, że takie zajęcia powinny być dostępne dla każdego człowieka. Mniej byłoby ludzi zestresowanych i chorych

J Cichoń

Warsztaty, w których miałam okazję uczestniczyć podniosły moją samoocenę. Dzięki zajęciom potrafię radzić sobie ze stresem, mam nowe spojrzenie na świat - nie jest już takie szare. Nabrałam odwagi w kontaktach z innymi ludźmi, dzięki temu znalazłam pracę, w której mogę się rozwijać, odzyskałam wiarę w siebie. Nabrałam pewności, że każdy dzień jest dniem wspaniałym i niepowtarzalnym, a rozmiar problemów jakby się skurczył całego serca dziękuję. Życie stało się piękne

Uczestniczka - bez podpisu

Panią dr Zalewską znam od wielu lat. To ona pomogła moim dzieciom w sposób skuteczny, gdy inni lekarze proponowali tylko antybiotyki. Gdy przyszłam na warsztaty i zobaczyłam Panią doktor pomyślałam: " To na pewno będzie coś niesamowitego". Nie myliłam się Jestem osobą w zasadzie zdrową. Wyniki badań są prawidłowe, ale często odczuwam różne dolegliwości, których przyczyn nie znam. Już po pierwszych zdaniach wypowiedzianych przez nią byłam pewna, że znalazłam się w dobrym miejscu. Zobaczyłam szansę na zmianę swojego życia. Zgadzam się z jej teorią na temat przyczyn chorób akceptuję w pełni metody, jakie oferuje. Efekty są wymierne. Dzięki tym zajęciom stałam się inną osobą. Potrafię zadbać o siebie, stałam się bardziej asertywna. Zniknął chaos w głowie. Stałam się bardziej kreatywna. Fizycznie również czuję się o wiele lepiej. Pewniej poruszam się, śmiało wygłaszam swoje poglądy. Jestem weselsza i pewniejsza siebie. Zniknęło wieczne poczucie winy. Te zmiany dostrzega również moja rodzina i wszystkim nam się z tym lepiej żyje. Jestem wdzięczna losowi, że na mojej drodze postawił kogoś takiego jak Pani doktor. Jest to osoba, która uwielbiam słuchać. Ona ma w sobie to "coś".

Iwona Dylewska

Zajęcia z Panią dr Zalewską bardzo mi się podobają. Chętnie biorę w nich udział. Uważam, że korzystnie wpływają na moje samopoczucie. Ćwiczenia i interesujący sposób mówienia pani doktor wyzwalają we mnie dobrą energię. Pozwala to na zdobywanie umiejętności jak należy zadbać o swoje zdrowie. Wiara w siebie wg pani doktor pozwala na kreowanie osobowości każdego człowieka. Chętnie korzystam ze wskazówek i doświadczeń osoby prowadzącej warsztaty, co pozwala mi dbać o zdrowie inaczej niż dotychczas. Profesjonalizm pani dr Zalewskiej poparty jest otwartością i życzliwością w tym wszystkim, co nam przekazuje.

Magdalena M.

Po stracie pracy czułam się niepotrzebna, odsunięta, stara. Dołek psychiczny zakończył pewien etap życia. Niby normalne, ale nie dla tych, których to dotyka. Do tego doszły jeszcze choroby będące wynikiem stresu. Wtedy od znajomej dowiedziałam się o zajęciach prowadzonych przez dr Teresę Zalewską. Znajoma, która długo uczęszczała na zajęcia prowadzone, przez p. dr bardzo mnie zachęcałabym spróbowała zaistnieć na zajęciach. Przyznam, że na pierwsze zajęcia szłam z nastawieniem, że pójdę raz, może dwa, zobaczę jak to wygląda i na tym skończymy. Rzeczywiście na pierwszych zajęciach byłam sztywna, nieufna, spięta. Ćwiczenia wykonywałam jak manekin. Ale na każde następne spotkanie już czekałam. Pani dr tak prowadzi zajęcia, że nie ma mowy o nudzie. Jest wszystko, żeby wyrwać nas z marazmu, wyciszyć polubić siebie uwierzyć w siebie. Jest taniec, ćwiczenia, ale przede wszystkim to, co mówi pani dr jest dla mnie ważne. Uczy nas właśnie tego wszystkiego, czym wspominałam, to jest najważniejsze. Z rozmów z koleżankami kolegami wiem, że są tego samego zdania, że wszyscy tak samo odmierzają czas od środy do środy.
Dziękuję, dziękuję bardzo Pani Doktor

Gabriela Błażejczyk

O zajęciach prowadzonych przez Panią dr Zalewską dowiedziałam się niestety dość późno, bo na początku października. Mimo to późniejsze w nich uczestnictwo wywarło na mnie pozytywny wpływ. Ćwiczenia i elementy tańca są dla mnie bardzo odprężające, a atmosfera panująca w grupie pomaga zapomnieć o codziennych problemach. Jest to zasługa przede wszystkim prowadzącej, która jest bardzo otwarta w stosunku do wszystkich uczestników każdego nas traktuje indywidualnie. Przy obecnym trybie życia, codziennym zabieganiu i stresach - tego typu zajęcia są bardzo potrzebne. Tym bardziej, że nie jest to typowa gimnastyka, aerobik czy tym podobne, lecz brana jest także strona psychiczna uczestników. Dla mnie osobiście środa między godz. 18.00 a 20.00 - to czas, kiedy mogę " naładować akumulatory" na cały nadchodzący tydzień.

Marta Łukowska

Parę słów o zajęciach

Na zajęcia pani doktor Zalewskiej w Forcie Piontek namówiła mnie moja żona. Za pierwszym razem poszedłem jej towarzyszyć i nie bardzo wiedziałem, czego się spodziewać. Zaskoczyła mnie bardzo ciepła atmosfera. Były ćwiczenia z muzyką, taniec, dużo śmiechu, a pani doktor dzieliła się ze wszystkimi swoją wiedzą i spostrzeżeniami przytaczając przykłady z życia wzięte. Celem tych zajęć jest poznanie technik relaksacji, praca z własnymi emocjami i docieranie do swojej wewnętrznej mądrości. To wszystko sprawia, że te zajęcia są wyjątkowe i różnią się od treningów na siłowni, czy ćwiczeń w fitness klubach, ponieważ poza pracą z ciałem zwraca się dużą uwagę na odczucia temu towarzyszące.
Nie od razu pojąłem sens tych nauk i ćwiczeń. Dopiero po pewnym czasie zauważyłem jak pozytywny wpływ mają one na mnie te sobotnie spotkania. Pomagają mi walczyć ze stresem, który towarzyszy mi w pracy i sprawiają dużo radości. Czuję, że moje akumulatory ładują się pozytywną energią. Cieszę się bardziej niż zwykle, kiedy nadchodzi weekend, bo wiem, że znowu wszyscy się spotkamy. Serdecznie polecam.

Sebastian Świeżak

Bilans roczny

Zawsze odczuwałam potrzebę ruchu, jedyną szansę na regularne ćwiczenia widziałam w uczestnictwie w zorganizowanych zajęciach. Chciałam tylko, aby intensywność ćwiczeń dostosowana była do moich możliwości. Ktoś ze znajomych zasugerował sprawdzeniu oferty Domu Kultury 'Praga'. Znalazłam tam więcej niż szukałam.
Trafiłam na warsztaty prowadzone przez dr T.M. Zalewską. Zostałam przyjęta i zaakceptowana. Spodobał mi się program zajęć - muzyka jako źródło ruchu, ćwiczenia, w których połączono gimnastykę i taniec; muzyka jako inspiracja dla relaksu; rozmowy o doznawanych pod jej wpływem odczuciach i przeżyciach; rozmowy o możliwościach w nas tkwiących i o ograniczających rozwój emocjonalny i duchowy blokadach; afirmacje, które są dla mnie klamrami zamykającymi całą nagromadzoną w czasie warsztatów energię.
Natychmiastowym efektem warsztatów było i jest uczucie nagromadzenia energii - sprężysty krok, wyprostowana sylwetka, uniesiona głowa, uczucie promieniowania radością. Całkiem niedawno zaczęły do mojej świadomości docierać przemiany z poziomu emocjonalnego: zmienił się mój sposób myślenia i oceny siebie, styl mojego wewnętrznego dialogu, uświadomiłam sobie, że stopniowo zmieniam swoje schematy myślowe, zaczęłam również wybaczać sobie różne rzeczy i sprawy uwierające mnie od lat. Przybyło mi pewności siebie, zmalała podatność na krytykanctwo.
Taki jest mój bilans po roku uczestnictwa w warsztatach. Jestem zadowolona i przekonana, że dalsze uczestnictwo w zajęciach jest mi potrzebne.

Uczestniczka warsztatów 2003/2004 - Marynia

Zawsze w sobotę, gdy zbliża się 15.40. ogarnia mnie niepokój, bo obawiam się, że mój mąż Sebastian nie wróci z pracy i spóźnimy się na zajęcia warsztatowe prowadzone w "Forcie Piontek" przez panią Teresę Zalewską i Żanetę Ryszawę.
Gdy już jesteśmy na sali, ogarnia mnie radość. Widzę znajome twarze, a muzyka towarzysząca nam przez całe zajęcia, ćwiczenia, taniec, który uwielbiam pozwalają wyzwolić się i zapomnieć o wszystkich problemach. Jestem tylko ja, muzyka i mój taniec płynący prosto z serca. Zajęcia pozwalają mi zajrzeć w głąb siebie, pomagają mi zrozumieć, na czym polega życie w zgodzie ze sobą. Wiele ćwiczeń, które wykonujemy, wykorzystuję do pracy ze sobą w domu. Przyznam, że nie raz mi pomogły w okiełznaniu niezdrowych emocji. Lubię chodzić na " nasze warsztaty". Dla mnie najważniejsze jest moje zdrowie fizyczne i psychiczne, a na zajęciach ładuję baterie w tych dwóch aspektach na cały następny tydzień. Wszystkim, którzy chcą zrobić coś dla siebie samych, serdecznie je polecam.

Kasia Milewska-Świeżak

Zajęcia w grupie 2 razy w tygodniu rozpoczęłam w styczniu 2004 roku, początkowo zachowując rezerwę. Jednak chodząc systematycznie na zajęcia z upływem czasu zauważyłam jaki dobroczynny wpływ mają one na moją kondycję fizyczną i psychiczną. Zajęcia prowadzone są w taki sposób, że dają uczestnikom poczucie wlasnej wartości, bezpieczeństwa. Jest
to doskonała forma terapii, która poprawia naszą kondycję psychiczną. Natomiast gimnastyka, nauka prawidłowego oddychania, ruch poprzez taniec poprawia prawidłową postawę sylwetki, zręczność w poruszaniu się, kondycja fizyczna jest zdecydowanie lepsza. W okresach kiedy zajęć nie ma, lub kiedy ja nie mogę w nich uczestniczyć, czuję jak bardzo mi ich brakuje. Dobrze, że takie zajęcia zostały zorganizowane.
Dzięki, że są profesjonalnie prowadzone.
Przywracają radość i dodają blasku naszemu życiu.

Alsana, Dom Kultury Praga Warszawa

Po przejściu na emeryturę musiałam odnaleźć się w nowej sytuacji życiowej. Zaczęłam uczęszczać na warsztaty prowadzone przez dr Teresę Zalewską. Pomogły mi odnaleźć nową drogę, odzyskać wiarę w siebie, rozładować stresy, blokady i odzyskać radość życia. Zajęcia te przez ruch i taniec pomagają choć na chwilę zapomnieć o trudach życia codziennego. Dlatego chętnie uczęszczam na tego typu zajęcia.

Maria, Dom Kultury Praga Warszawa

Uczestniczenie w zajęciach prowadzonych przez p. dr Teresę Zalewską pozwoliło mi na nowo odkryć, że bzy najmocniej pachną w maju, że słońce świeci jasno, a kos którego głos usłyszałam w parku, wprowadził mnie w wyśmienity nastrój. Nauczyłam się swobodnie poruszać, śpiewać, tańczyć, a nie tylko myśleć o tym, co powiedzą inni. Dzięki tym zajęciom próbuję chwytać wszystkie możliwości szczęścia, piękna i przyjemności, choć muszę przyznać, że nie przychodzi mi to zbyt łatwo. Zajęcia te pozwoliły mi pozbyć się kompleksów i odkryć w sobie pozytywne cechy. Zdecydowanie jestem bardziej nieustraszona w pokazywaniu tego kim teraz jestem.
Uczę się równiez przejawiać drobne przejawy życzliwości kierowane pod moim adresem od innych i sama obdarowywać innych choćby dobrym słowem i uśmiechem. Ruch, którego na naszych zajęciach nie brakuje sprawił, że bez zadyszki wchodzę na 4 pietro. Zwiększyła się również elastyczność mięśni i czuję się bardziej sprawna fizycznie. We wrześniu mija rok jak zaczęłam przychodzić na zajęcia i jestem bardzo zadowolona, że trafiłam do p. dr Teresy Zalewskiej i mogę ciągle uczyć się odkrywać siebie. Mam nadzieję, że moje spostrzeżenia podziela większość uczestników tych zajęć. Pozdrawiam i zachęcam do uczestnictwa w zajęciach.

Ela Leśniewska, Dom Kultury Praga w Warszawie

Warsztaty z p. dr Zalewską zmieniły moje podejście do rodziny i ogólnie do życia. Uczę się, a właściwie to pani doktor uczy mnie poczucia, że jestem pełnowartościowym człowiekiem, że mogę powiedzieć " nie", że liczę się ja i moje odczucia, a nie to, czego oczekują otaczający mnie ludzie. Bardzo trudno tak z dnia na dzień przewartościować swoje życie, ale sama świadomość tego, że mogę wyznaczyć pewne granice sprawia, iż czuję sie pewniej.Oprócz aspektów psychoterapeutycznych i korzyści z tego płynących warsztaty zbawiennie wpływają na moje ciało.
Gimnastyka, tańce, wspólne śpiewanie, śmiech to wszystko sprawia, że jestem pozytywnie naładowana i zaczynam patrzeć na otaczający mnie świat z dobrocią i wyrozumiałością. Jestem bardzo wdzięczna losowi za to, że na mojej drodze życiowej pojawiła się ciepła i mądra dr. Zalewska.

Bogumiła, Dom Kultury Praga w Warszawie

Warszawa, dnia 14 września 2004

Na warsztaty gimnastyczno - taneczne zostałam zaproszona przez samą dr Teresę Zalewską jesienią 2003 r ., po wywiadzie, jaki z Nią przeprowadziłam dla "Nieznanego Świata". Od października ubiegłego roku uczęszczam na zajęcia regularnie, dwa razy w tygodniu (we wtorki i czwartki) odwiedzając gościnne progi Domu Kultury przy ul. Dąbrowszczaków 2. Także w czasie wakacji raz w tygodniu, we środy przyjeżdżałam na ćwiczenia, dzięki czemu podtrzymałam sprawność zdobytą podczas wcześniejszych zajęć. Pomysł organizowania zajęć wakacyjnych uważam za znakomity, dłuższa przerwa w ćwiczeniach powoduje osłabienie, co jest widoczne teraz we wrześniu u tych uczestniczek, które miały przerwę wakacyjną.
Zajęcia spodobały mi się od razu dlatego, że bardzo lubię ruch przy muzyce, a zwłaszcza taniec. Wcześniej "przymierzałam się" do takich warsztatów, ale niestety nie doszły do skutku. Na Dąbrowszczaków liczyłam na dobrą zabawę, relaks - ale zyskałam coś więcej niż tylko tężyznę fizyczną (Zresztą już na wstępie nie należałam do słabeuszy - od lat pływam, uprawiam biegi narciarskie i poranną gimnastykę oraz Qui- Gong).
Warsztaty dr Zalewskiej wzmacniają bowiem nie tylko ciało, ale i ducha, uczą, jak bronić się przed stresem. Te umiejetności okazały się bardzo przydatne, kiedy w I święto Bożego Narodzenia 2003 r mój mąż zachorował na ciężki zawał serca, nie straciłam głowy, a nawet w Szpitalu Bielańskim skłoniłam lekarza do przeprowadzenia ekg, które wykazało, jak poważny jest Jego stan. Dzięki temu przewieziono męża do Szpitala Grochowskiego, gdzie spędził 3 tygodnie na Erce kardiologicznej. Mimo siedmiokrotnego hospitalizowania mojego męża w ciągu siedmiu miesięcy (Trzy pobyty na Grenadierów, jeden na Kondratowicza, trzy w Aninie) sama nie załamałam się i nie straciłam zdrowia, dzięki czemu mogłam odwiedzać męża w szpitalach, prowadzić dom i, w ograniczonym zakresie, uprawiać dziennikarstwo.
W krytycznym okresie dr Zalewska zapraszała mnie do uczestniczenia w warsztatach cztery razy w tygodniu. Jeśli czas na to pozwolił, korzystałam z tego zaproszenia, żeby wzmocnić ciało, ale przede wszystkim ducha.
Także dzięki doktor Teresie Zalewskiej udało mi się pokonać, wszechobecny wówczas w mojej rodzinie lęk przed śmiercią, a oswoiłam go poprzez twórczość literacką.
Stan zdrowia mojego męża się poprawił, transplantacja serca została odłożona, a ja cieszę się życiem i radzę sobie ze wszystkimi obowiązkami (mam troje dzieci). Na zajęciach poznałam nowe, sympatyczne koleżanki, w ciągu roku utworzyłyśmy miłą, zgraną grupę. Uczymy się jak pokochać siebie i emanować pewnością siebie i radością. I Świat ma z nas pociechę!

Maria Rojek, ul Kiwerska 12 m 25 Warszawa
Dom Kultury Praga Warszawa

Kochana Tereniu!

Dziękuję za leczenie i wspólnie przetańczony rok, i te niepowtarzalne chwile przeżyte pod Twoim patronatem. Nauczyłam sie ponownie śmiać i cieszyć życiem. Wyleczyłam się z depresji. Siebie wspieram pozytywnym myśleniem, moich bliskich pogodą ducha.
Odnalazłam zagubioną cząsteczkę siebie i nawet " COŚ WIĘCEJ".

Buziaczki
Anna lat 66-emerytka, Dom Kultury Praga w Warszawie

Rydwany

Ujrzałem rydwany mądrości przekazu.
Potężnej budowy ujrzałem rumaki
W nie zaprzęgnięte - jakby z rozkazu
Przybrane w złoto i srebrne kulbaki.

Gnały przed siebie ciagnąc rydwany,
Pędzone świstem skrzydlatych aniołów,
Zwiastunów nowego i posłów wymiany
Nauki, wiedzy i mędrców doboru.

W odcieniach światła przestrzennej agory
Stał cielec niewielki ze złota odlany,
Symbol nieszczęścia - jak puszka Pandory
Wymysł głupoty przez mędrców wyśmiany.

Zebrały się rzesze gapiów na placu,
Widząc świetliste rydwany aniołów.
A one błyszczały jak klejnot na palcu,
Kusząc pięknem wiedzy - splendoru.

Jak rzymskie legiony stanęły w szyku,
Błyszcząc flaramiświetlistych blaskówe.
Tylko spod kopyt anielskich rumaków,
Dobywał się odgłos zachęty - poklasku.

Na znak aniołów rozwarły się szyki,
Zapadła cisza w zebranych tłumach.
Przed rydwan wystąpił anioł niezwykły,
Budząc ciekawość w uśpionych rozumach.

Tulił w swych dłonich oświaty promienie,
Wznosząc się w ciszę nad plac agory.
Rozświetlił ich blaskiem wszystkie podcienie,
Tłumiąc w zebranych wszelkie opory.

Rozsypał wśród ludzi ziarenka wiedzy,
By wzrosły w umysłach narodów wszystkich.
Pękła zapora ciemnoty - niewiedzy,
Zrodził się embrion prawd oczywistych.

Sięgneli ludzie po wiedzę z rozmysłem
Jak Jazon w wyprawie po runo ze złota,
Rozwarli podwoje swoich umysłów.
Uczą się wszyscy, wystarczy ochota.

Autor: Marek Świrski

Czym są dla mnie ćwiczenia terapii antystresowej prowadzone przez Doktor Teresę Zalewską?

Są możliwością poznania samej siebie. Co przez to zyskuję? Wszystko. Co znaczy wszystko? Wszystko oznacza niezliczone możliwości jakimi dysponuję, które do tej pory spały tak jak ja. Mam 42 lata, ale dopiero od momentu kiedy zaczęłam czestniczyć w ćwiczeniach zaczęłam żyć. Poprzednie lata są jak sen. Teraz po prostu czuję i nie staram się tego czucia zagłuszać, spychać tak ak robiłam to przedtem. Wiem, że to co czuję zaprowadzi mnie tam, gdzie chcę naprawdę iść. Nie jest to łatwe, ale ileż daje radości. Nie ma już -to wypada, a to nie. Tak należy, a tak nie.
To trzeba, a tego nie trzeba. Zrób tak, albo inczej. Słucham tylko samej siebie. Bo któż jak nie ja może wiedzieć co czuję i co mam robić. Kajdany spadają i coraz większą czuję wolność. Właśnie tak się teraz czuję.

Dziękuję Pani Doktor Teresie Zalewskiej za cierpliwość, wyrozumiałość i ciepło. Życzę wszystkim takich nauczycieli.

Zofia S.

Do tej pory tak jak większość ludzi w moim wieku żyłam od klasówki do klasówki, a mój odpoczynek polegał na przełączaniu kolejnych programów w telewizorze. Tak było przez 17 lat mojego życia. Chociaż udało mi się odkryć swój talent, nie potrafiłam go wykorzystać. Zawsze odkładałam to na później. Przez pół roku potrafiłam nie sięgnąć po kredki.
Warsztaty pozwoliły mi dotrzeć do siebie, poznać coraz lepiej i wyrwać z zamętu, który jest niemal wszechobecny. Odnalazłam w sobie siłę, aby przeciwstawić się wszystkiemu, co powoduje, że nie jestem sobą.
Do tej pory nie wiedziałam, czym naprawdę jest radość. Teraz powoli odnajduję ją w sobie.
Dzięki zajęciom potrafię odnaleźć w sobie spokój, wśród chaosu współczesnego świata. Nareszcie słyszę głos własnego serca, które mówi mi czego ja naprawdę chcę, a nie czego oczekują ode mnie inni.

Sara S.

....Zajęcia z grupą podobnych " zagubionych" uwolniły mnie od poczucia osamotnienia i zniechęcenia. Nauczyłem się odróżniać swoje marzenia od cudzych pragnień i namiętności. Może jeszcze nie w pełni, ale gdy wreszcie wkroczyłem na drogę Serca, czyż mogę źle wybierać?

Gerard S.

 
 
marcodesign
®2003
 
( mail )
( home )