Felietony
     
Strony
[1] [2] <<<
3
>>> [4] [5] [6] [7]
     

Odczuć życie

<...więcej

Był taki okres w moim życiu, że właściwie, gdyby ktoś zadał mi pytanie co czuję, miałabym poważne problemy z udzieleniem odpowiedzi. Myśli zdominowały każdą chwilę mojego życia, a ich prędkość dorównywała chyba prędkości tachionów. Zmysły służyły półkuli logicznej, w szczególności tym jej funkcjom, dzięki którym doświadczałam "przyrostu" wiedzy lekarskiej służącej dobru ogólnemu lub ułatwianiu życia chorym domownikom. Jeśli chodzi o odczucia, to sprowadzały się do obserwowania dysfunkcji w zakresie własnego organizmu, zwłaszcza po męczących dyżurach w szpitalu.

 

 

 

 

Roztańczona intuicja

więcej...>

Kiedyś w trakcie wizyty w moim gabinecie jedna z pacjentek uświadomiła mi, że poza ciepłym słowem, wypisaniem recepty i kilku słów dotyczących zaleceń co do trybu życia pacjenta, istnieje potrzeba praktycznego instruktażu w oparciu o model uzdrawiania holistycznego.
"Pani doktor, proszę zorganizować klinikę, gdzie pacjenci mogliby doświadczyć na własnej skórze efektów zaordynowanej terapii" powiedziała opuszczając mój gabinet.

Między myślą, a ciałem fizycznym.

<...więcej

Kiedy mając 25 lat przekroczyłam jako młoda lekarka mury szpitala - mojego pierwszego miejsca pracy, na korytarzu spotkałam miłego, w średnim wieku mężczyznę na inwalidzkim wózku. Z zadumą na twarzy obserwował poranny szpitalny ruch. To, co utkwiło mi w pamięci, to nie rysy twarzy, które trudno byłoby mi dzisiaj odtworzyć, lecz fakt, że miał amputowane obie kończyny dolne powyżej kolana.
Dlaczego, gorączkowo zapytywałam siebie, dlaczego tak się dzieje, że 25-letni zdrowy człowiek, za 20 lat nierzadko przypomina schorowany cień samego siebie?

 

 

 

 

Nieustraszona intuicja.

więcej...>

Przed kilkoma miesiącami jedna z moich pacjentek, odbyła niezwykłą podróż dookoła globu. To była wędrówka jej marzeń.
W taki oto sposób opisała swoje niezwykle doświadczenie.

"Wreszcie w Australii. Wreszcie zmierzy się ze strachem przed rekinami. Pod wodą, w skafandrze płetwonurka. W cztery oczy !".
Pasja przygody, chęć doświadczenia przygnała ją do tego odległego miejsca.

Stuart Wilde - O afirmacjach

<...więcej

Istnieją cztery rodzaje afirmacji: afirmacje wyrażane słowem, afirmacje wyrażane myślą, afirmacje wyrażane uczuciem i afirmacje wyrażane czynem.
Afirmacja, praktycznie rzecz biorąc, jest stwierdzeniem - słowami, myślą, uczuciem lub czynem - które wyraża lub potwierdza wyznawany przez danego człowieka system przekonań. Są afirmacje pozytywne i negatywne.
Książka ta przeznaczona jest dla osób pragnących nauczyć się korzystania z afirmacji tak, by móc kształtować rzeczywistość, która służyłaby ich pozytywnym celom.

 

 

 

Stuart Wilde -nareszcie na polskim rynku wydawniczym...

więcej...>

Już w listopadzie ukaże się wspaniała pozycja pt."Afirmacje". Choć na rynku ukazały się z tej tamatyki bardzo dobre prace, ja zachęcam do dokładnego zapoznania się z metodami pracy z własnym umysłem poleconymi przez autora Prostota ujęcia tematu sprawia, że książka jest bardzo atrakcyjnym partnerem do zmiany sposobu myślenia od którego zależy to, co w życiu tworzymy.

Poezja i muzyka

<,,,więcej

Poezja i muzyka posługują się jednym środkiem wyrazu: głosem. Poprzez poezję, podobnie jak przez śpiew wyrażamy swoje uczucia. Dzięki temu łatwiej przechodzimy przez trudne życiowe doświadczenia, bo wyrażenie ich stanowi swego rodzaju wentyl bezpieczeństwa dla naszej psychiki. [....] Zapraszam Państwa również na stronę poezji, gdzie znajdziecie Państwo wykorzystywane przeze mnie narzędzia dla osiągnięcia tak wspaniałych rezultatów...

 


 

Muzyka i natura

wiecej..>

Świat bez naturalnych odgłosów byłby zupełnie obcy.

ŚRODOWISKO NATURALNE BEZ ODGŁOSU STUKOTU PADAJĄCEGO DESZCZU, ZNAJOMEGO ŚPIEWU PTAKÓW, SZUMU WIATRU, CZY MORSKICH FAL byłoby nie zaakceptowania przez człowieka współcześnie żyjącego i pozornie nie zwracającego na to wszystko uwagi. Korzystne oddziaływanie muzyki natury jest legendarne, zwłaszcza na starożytnym wschodzie. Indyjskie miasto Vrindavan słynie z bosko pięknej zieleni, którą przypisuje się życiodajnej muzyce fletu KRISZNY.

Terapia śmiechem

<...więcej

"Śmiech to zdrowie" mówi ludowe porzekadło. Niedawno naukowcy udowodnili, że śmiech jest naprawdę zdrowy. Pobudza czynności mózgu, serce, klatkę piersiową, przeponę i płuca, stabilizuje psychikę. Profesor Wiliam Frey, psychiatra z Uniwersytetu w Stanford stwierdził, że po 5 min. śmiechu tętno podnosi się do 130 uderzeń na minutę pobudzając krążenie. Jeśli zachowujesz uśmiech w trudnej sytuacji, powoduje to obniżenie poziomu adrenaliny. Serce zaczyna zwalniać, mięśnie rozkurczają się, a "śmieszek" czuje odprężenie.

 

 

 

Taniec z OBK "Vega"

więcej...>

Taniec od wieków był wykorzystywany w celach leczniczych. Leczono nim ciało i duszę, na przykład w średniowiecznych Włoszech istniał sposób leczenia zwany tarantyzmem. Polegał on na tym, iż ukąszonego przez tarantulę chorego zmuszano do tańca, aż do utraty sił. Kiedy po omdleniu z powodu wyczerpania pacjent budził się. był zdrowy. Taniec pozwala na zachowanie kondycji zarówno fizycznej, jak i psychicznej.

Choroba-przeszkoda, czy szansa?

<...więcej

"Najtrudniej dostrzec rzeczy oczywiste"

Dlaczego mnie to spotkało? To bardzo częste pytanie kierowane pod adresem lekarza przez zaskoczonego swoim stanem zdrowia pacjenta.
Dysfunkcja organizmu nazwana chorobą rozpoczyna się na bardzo subtelnym poziomie naszych oczekiwań, intencji, czegoś, czego nie jesteśmy w stanie czasami ogarnąć świadomym myśleniem. Jakie są nasze prawdziwe oczekiwania?

 


 

 

Chromoterapia

więcej...>

Żyjemy w świecie Energii. Z punktu widzenia fizyki nasze myśli i wypowiadane przez nas słowa posiadają określoną częstotliwość wibracji. Radiesteci potrafią dzięki wahadłom ocenić tę częstotliwość i wskazać, na jakie narządy w naszym organizmie oddziaływuje wibracja zawartych w książce, czy nagraniu myśli. Terapeutyczna rola literatury w świetle tych badań jest bezsporna.


Uprawiamy ją w każdej chwili naszego istnienia. Świadomie, czy nie, jesteśmy odpowiedzialni za nasze dzieło i sami też zbieramy żniwo naszych wyborów.
Twórczość. Ta "mała" i ta "duża", znana i nigdy poza nami nie oglądana, prowadząca do harmonii i ta niosąca ból i cierpienie. Jakże jesteśmy płodni, lecz czy aby na pewno rozumiemy, czemu służą rezultaty naszego kreowania?

 

 

 

   
     
  Strony  
[1] [2] <<<
3
>>> [4] [5] [6] [7]
 
( mail )
( home )
marcodesign
®2003