"Bóg
jest Miłością "- mówią chrześcijanie i dodają: "Pan jest
wszechobecny".
"Aum. Tat. Sat. Aum. Ja to wy, wy to Ja - cząsteczki Boskiego
Ja. Pracuj dla życia i uświadomienia sobie czystości."
"Nie bądź zatwardziały w duchu, zrozum przejawianie się Wielkiego
w Małym" - bezustannie przypominają święte teksty starożytnych.
Ale my wciąż szukamy. Na zewnątrz. Z dala od ludzkiego Serca. Kręcimy
się bezustannie w plątaninie kombinacji sprytnego umysłu własnego
i domniemywań innych.
O tak
Mówimy wiele o Miłości
Nawet o niej myślimy, ale gdy zjawia
się ona w naszym życiu, nie zauważamy jej, nie chcemy jej zaakceptować.
A jej manifestacje są wielorakie. Smutne i niewymownie mądre oczy
głodującego dziecka patrzące na nas z okładki ilustrowanego czasopisma,
przyjazna dłoń przyjaciela dodającego nam otuchy w trudnych sytuacjach
życiowych, pląsające na wietrze witki płaczącej wierzby czy odgłos
bębniącego w parapet deszczu.
Rozprawiamy o mocy Najwyższego. A gdzie jest nasza własna?
Nie chcemy pamiętać, że by doświadczyć mocy, musimy najpierw wyżłobić
w sobie samodyscyplinę, by zintegrować wielość poziomów własnego istnienia.
Czujność, odwaga i praca - to nasi sojusznicy na tej ścieżce. A potem
..
Zjednoczmy z " innymi" swoje działania, by zobaczyć, w czym
tkwi tajemnica mocy Źródła.
Jedność w wielości i wielość w jedności.
Nie szukajmy daleko tego, co JEST. Kreujmy, twórzmy, bo w działaniu
z Serca płynącym jest Źródło, którego poszukujemy.
I czujmy się szczęściarzami, bo wszystko, czego potrzebujemy by wzrastać
już otrzymaliśmy.
Powodzenia
TMZ