|
Sprzymierzeńcy
zdrowia - odczucia
|
![]() |
Tkwiąc po uszy w "rzece życia", nie sposób nie zauważyć, ze cierpienie jest jej wszechobecnym składnikiem. Być może zawód lekarza i codzienny kontakt z problemami zdrowotnymi ludzi wykrzywia nieco obraz otaczającego świata, lecz nie zmienia to danych statystycznych potwierdzających zapadalność na określone schorzenia,czy zjawiska społeczne takie jak problem uzależnień, które również niosą na sobie piętno cierpienia. Wydawałoby się, że większość tej ogromnej armii cierpiących istot poszukuje pomocy kierując swoje kroki do zajmujących się interesującymi ich problemami specjalistów. W pewnym sensie to prawda, lecz zakres udzielanej pomocy zależy (o dziwo!) nie od oferty specjalistów - terapeutów, ale raczej od otwartości pacjentów na świadczenie określonego rodzaju usług. Oni nie rzadko w swoich wyborach, co do sposobu uzdrawiania, kierują się wbrew pozorom nie rzeczywistą wiedzą dotyczącą gnębiącego ich problemu, a raczej spopularyzowanymi przez miarodajne źródła informacji, niekoniecznie efektywnymi metodami terapeutycznymi. Podejmowanie
decyzji w oparciu o nawykowy sposób widzenia rzeczywistości, to nagminne
zjawisko. Szkoda tylko, że jest ono najistotniejszym hamulcem wszelkich
zmian, również tych, które pomogłyby szybciej powrócić do stanu równowagi
psychofizycznej. Jako
lekarz proponuję Państwu, byście poza zaleceniami specjalistów zajmujących
się sztuką uzdrawiania, czy kreowania życia, zwracali baczniejszą uwagę
na własne odczucia. Zachęcam
Państwa do samoobserwacji i skorzystania ze skrawka praktycznej wiedzy
tu zawartej. Naprawdę warto. |
|
Pozdrawiam Teresa Maria Zalewska |
|
|